Napisali o nas

Cieszy ich, że również wielu młodych bywa na koncertach. – Najważniejsze, że się ta muzyka podoba, ze ludzie się przy niej bawią. Ci, którzy słyszą nas pierwszy raz, mówią, że nie myśleli, iż jazz może być tak pogodny, melodyjny, że dostarcza tyle radości – mówi Marek Michalak, przywołując niedawne koncerty w Warszawie, w Lublinie. Bo też swingująca muzyka zespołu fantastycznie kołysze słuchaczy. A brzmi krakowski sekstet jak najlepszy big-band. – Jeśli publiczność czuje, że gra się nie tylko dobrze, ale i szczerze, to tym bardziej świetnie reaguje, bo udzielają się jej nasze emocje – mówi Kudyk.

JBBO ma w swojej artystycznej biografii współpracę z wieloma utytułowanymi jazzmanami. To m.in.: Wallace Davenport, Kenny Ball, Chris Barber, Albert Nichols, Bill Ramsey, Acker Bilk. Spotkała ich również radość, gdy podczas koncertu w Krakowie dołączył do nich ze swymi muzykami słynny trębacz Wynton Marsalis. Dokumentują te kontakty również nagrania płytowe, a ma ich JBBO niemało. To 25 płyt winylowych (za czarny longplay “Home” otrzymali Złotą Płytę) wydanych w Polsce, w USA, Niemczech, Holandii […] i ok. 20 CD, zrealizowanych w tychże krajach oraz w Singapurze […]

Zatem 50 lat minęło i trzeba grać dalej. – Jubileusz półwiecza to na pewno nie koniec Jazz Band Ballu – mówi Jacek Mazur. Jemu łatwo powiedzieć, jest raptem o cztery lata starszy od zespołu. Kudyk ma już trudniej. – Wild Bill Davison miał już 80 lat i jeszcze dął w trąbkę – bagatelizuje kwestię wieku Tolek Lisiecki – Nie jesteśmy rockmanami, zatem możemy grać do końca. A nawet jeden dzień dłużej.

I niech grają. Bo są naprawdę rewelacyjni.

Wacław Krupiński, Gazeta Wyborcza

It is my pleasure to extend warm greetings and congratulation to all those gathered, American and Poles alike, to celebrate 25th Anniversary or the Jazz Band Ball Orchestra of Krakow.

Borders and differences in language sometimes hinder friendship and understanding but music soars above every obstacle and speaks to the heart in a language that all can understand. That is something the great American poet Carl Sandburg may have had mind when he wrote: “Drum on your drums, batter on your banjos, sob on the long cool winding saxophones. Go to it, o Jazzman.” If tradition is any indication, I’m sure that’s exactly what JBBO will do on this occasion.

Ronald Reagan

 

Ten zasłużony dla europejskiego jazzu, zawiązany w 1962 roku zespół od początku swojego istnienia był ważnym elementem rodzącej się polskiej sceny jazzowej […] Popularność formacji szybko przekroczyła granice Polski – koncerty w Austrii, Czechosłowacji, Danii, Francji, obu niemieckich republikach czy na Wyspach Kanaryjskich, udział w zagranicznych festiwalach, m.in. North See Jazz Festivalu w Hadze, Dixieland Meeting w Oberhausen, a także wielokrotnie w amerykańskim Dixieland Jazz Jubilee w Sacramento ugruntowały pozycję JBBO jako jednej z ważniejszych europejskich formacji tradycyjnego jazzu.

Muzyka Jazz Band Ball Orchestra to jedyna w swoim rodzaju rozpoznawalna od pierwszych taktów mieszanka swingu i bluesa […] JBBO to nie hałaśliwy dixielandowy band, ale elegancka orkiestra wybornie grająca zrelaksowany  muzykalny repertuar spod znaku Kansas City, a element ludyczny ich występów został zachowany i nadal jest to “balowa orkiestra jazzowa” w sposób doskonały przekazująca swing i entuzjazm licznie pojawiającej się na ich koncertach publiczności.

Igor Rakowski-Kłos, Gazeta Wyborcza

Rewię [JBBO] rozpoczęto w […] “Jaszczurach”, które wypełniła do pełna, łącznie z piwnicami publiczność “weteranów” oraz wielu młodych. Składy personalne na estradzie zmieniały się, jakkolwiek zawsze kościec ich stanowili muzycy JBBO. Mnie najbardziej spodobał się skład nr 1 z Janem Kudykiem i jego synem Tomaszem na trąbkach, który wykonał m.in. słynny utwór Milesa Daviesa “Milestones” – ongiś sztandarowy utwór “modernistów”. Dla mnie to stale rozwijające się zainteresowanie coraz nowszymi etapami rozwoju jazzu jest cechą muzyków JBBO. Jan Kudyk, nazywamy 30 lat temu krakowskim Bix Beiderbeckiem, grał tematy Davis, jeszcze nie jak Miles, ale jak rasowy boper, jeszcze nie w beretce i z “białą damą”, ale ze szczerością i otwartością rodem z Kansas City.

W czwartek w pełnej formie Rewię pokazano w Rotundzie […] Sylvie Droste, dama jazzu z Niemiec […] w “Rotundzie” zrobiła, z walną pomocą JBBO, show, który porwał publiczność. W tej części programu na estradzie była krakowska filharmoniczna sekcja instrumentów smyczkowych, która “kładła” pięknie brzmiące akordy w aranżach Wojtka Groborza.

Grzegorz Tusiewicz

 

Proszę przyjąć uprzejme podziękowania za przesłanie na ręce Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pana Bronisława Komorowskiego płyty Jazz Band Ball Orchestra “C’est si bon”.

Ofiarowując płytę z nagraniami standardów muzycznych w wykonaniu muzyków jazzowych, sprawił Pan przyjemną niespodziankę Panu Prezydentowi.

Gabinet Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej